Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryba. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 listopada 2012

Tsunamayo II - wariacje

W nawiązaniu do tsunamayo, warto z nim trochę poeksperymentować, gdyż pasta ta ma w sobie całkiem spory potencjał kulinarny. Można dodać do niej jeszcze następujące składniki:

  • cebula - drobno poszatkowana i zeszklona na maśle
  • szczypiorek lub koperek
  • kukurydza z puszki

Pewnie jest jeszcze sporo innych składników, które można by było wymieszać z tsunamayo, jednak te powyższe są tymi, które ja najczęściej używam - i to najczęściej wszystkie trzy razem.

Cebulka nadaje paście wyraźniejszego smaku, przy czym jednak sprawia, że staje się odrobinę "cięższa".
Szczypiorek i koperek z kolei dodają tsunamayo wiosennego posmaku i lekkości.
Kukurydza z puszki wzbogaca pastę o słodki smak, delikatnie kontrastujący z ostrością przypraw.

tsunamayo z kukurydzą


A czy Wy macie jakieś inne propozycje składników, które można by dodać do tsunamayo?

-Ayafuya

wtorek, 27 listopada 2012

Tsunamayo (ツナマヨ)

Tsunamayo, czyli tuna mayonnaise, gdyby ktoś się zastanawiał, skąd to japońskie słowo się wzięło. Jest to jedno z moich ulubionych nadzień do onigiri, choć można też wymieszać je z ryżem lub makaronem (i japońskim, i europejskim) albo dać do sushi. Świetnie też sprawdza się jako pasta na kanapki!

tsunamayo na ryżu


Składniki (1 porcja):
  • tuńczyk w kawałkach w sosie własnym (puszka ok. 170-200 g)
  • ok. 2-2,5 łyżki majonezu (im bardziej kremowy i delikatniejszy w smaku, tym lepszy)
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • wasabi (opcjonalnie)

1. Otwieramy puszkę tuńczyka i mocno odsączywszy wodę, przekładamy zawartość do miseczki.
2. Dodajemy sos sojowy i, jak ktoś lubi ostrzejszy posmak, trochę wasabi*.
3. Majonez dodajemy stopniowo - nie chcemy, by pasta wyszła zbyt rzadka i majonezowa.
3. Całość mieszamy i ugniatamy widelcem tak, by nabrała konsystencji gęstej pasty.
4. Taką pastę można zjeść samą, z ryżem, z makaronem, na kanapce, zawinąć w tortillę... W pierogach pewnie też by była dobra (jeszcze nie próbowałam, ale kusi).


Smacznego!


* Kiedy akurat nie mam wasabi pod ręką, daję na przykład chilli albo pieprz cayenne. Zwykły pieprz też się sprawdza - smakuje wtedy bardziej "swojsko".